Jak rozmawiać z dziećmi

W świetle wspomnianych faktów rzeczą pierwszo­rzędnej wagi staje się dla nas, dorosłych, konieczność nasycania młodych umysłów jak największą ilością treści budujących, zachęcających. Gdy syn, córka czy uczeń popełniają taki czy inny błąd, trzeba oczywiście pomyłki te korygować, ale można to robić metodą pozytywną:

?Taki z ciebie inteligentny chłopak! Sam widzisz, że niebezpiecznie jest wywijać tym kijem w mieszkaniu.”

?To całkiem do ciebie niepodobne. Twój zeszyt zaw­sze wygląda tak schludnie! Chciałabym, żebyś przepisał tę stronę.”

?Joan, jesteś jedną z najlepiej wychowanych uczennic w tej klasie. Co takiego stało się dzisiaj, że rozmawiasz w czasie lekcji?”

?Kocham cię, Tom, ale dziś grasz mi na nerwach.”

Taka postawa rodziców i pedagogów zaowocuje w przyszłości znacznie bardziej zdrowym charakterem i świadomością tych dzieci. Zaczną one z czasem myśleć o sobie w następujący sposób:

?Nie jestem przecież tępakiem. Zaraz to obliczę.”

?To do mnie niepodobne. Trzeba zmienić tę sytuację. Najpierw przekonam się, na czym polega błąd, a potem przywrócę normalną produkcję.”

?Przecież lubię dobrze żyć z ludźmi. Zawsze z zado­woleniem przychodzę do tego biura. Cenią mnie tutaj i bardzo mi z tego powodu miło.”

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.