Narodziny czasu wolnego

Wśród wielu problemów, które koncentrują dziś uwagę władz, działaczy społecznych i politycznych, naukowców i w ogóle społeczeństwa, jest czas wolny. Nie jest to wprawdzie problem nowy, występował on już w poprzednich formacjach społeczno-ekonomicznych, ale dotyczył tylko wąskiej grupy ludzi uprzywi­lejowanych. Żeby jeden mógł beztrosko odpoczywać, wielu innych musiało na niego w pocie czoła praco­wać. Nic też dziwnego, że człowiek pracy po prostu nie rozumiał, co to znaczy dłuższy odpoczynek, a lu­dzi korzystających z niego nazywał pogardliwie ? próżniakami.

Na przełomie XVIII i XIX w. dokonał się proces gwałtownych przemian, nastąpiło przejście od produk­cji rękodzielniczej do maszynowej. Spowodowało to wzrost wydajności pracy, powstanie wielkich ośrod­ków przemysłowych i licznej kadry robotniczej. Po­sługiwanie się maszyną przyczyniło się do podniesienia ogólnego poziomu robotnika i jego świadomości klaso­wej. Już w drugiej połowie XIX w. klasa robotnicza przejawiała rewolucyjny charakter, domagała się coraz uporczywiej skrócenia dnia pracy, rzucając hasło: 8 godzin pracy, 8 ? snu i 8 ? wypoczynku. Dwa zatem czynniki przyczyniły się do skrócenia dnia pracy. Jed­nym z nich były osiągnięcia w nauce i w efekcie za­stosowanie coraz wydatniejszych maszyn zwielokrot­niających produkcję. Drugim zaś ? walka klasy robot­niczej o skrócenie dnia roboczego.

Skrócenie dnia roboczego, to główne źródło czasu wolnego, ale nie jedyne. Drugim źródłem są urlopy wypoczynkowe. Przysługują one wszystkim pracowni­kom, chociaż długość ich zależy od czasu i charakteru pracy. Jeśli weźmiemy również pod uwagę rencistów i emerytów, to powstanie pokaźna liczba ludzi rozporzą­dzających czasem wolnym. Nic też dziwnego, że znaj­duje się on w polu widzenia praktyków (pracowników socjalnych, dyrektorów różnych przedsiębiorstw i in­stytucji kulturalno-oświatowych) oraz teoretyków (psy­chologów, pedagogów, filozofów, socjologów, ekonomi­stów i in.).

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.