Tłumacz

Współpraca z instytucjami zagranicznymi wymaga posługiwania się językami obcymi, wśród których szczególną rolę grają języki mające światowy zasięg. Opanowanie języka angielskiego, francuskiego, hisz­pańskiego, niemieckiego czy rosyjskiego umożliwia oczywiście utrzymywanie kontaktów, ale często zacho­dzi potrzeba posłużenia się również np. fińskim, wę­gierskim, arabskim. Stąd też podczas negocjacji, wizyt, zwiedzania zakładów pracy i spotkań o charakterze towarzyskim zmuszeni jesteśmy od czasu do czasu ko­rzystać z pomocy tłumacza. Ale jest jeszcze inna przy­czyna. Prowadzenie rozmowy, szczególnie oficjalnej, za pośrednictwem tłumacza stwarza pewne luki czasowe, umożliwiające szybkie przemyślenie poruszanego pro­blemu i udzielenie możliwie najlepszej odpowiedzi. Rozmowa prowadzona za pośrednictwem tłumacza jest także znacznie łatwiejsza, gdyż zwalnia mówiącego od zastanawiania się nad doborem najbardziej właściwym słów, poprawnej budowy zdań, użycia wyrazów w od­powiednich przypadkach. Umożliwia to mówiącemu skoncentrowanie się nad treścią wypowiedzi.

Tłumacz ? to doświadczony specjalista, który z za­sady powinien posiadać gruntowne wykształcenie, znać dobrze język i orientować się w sposób przynajmniej ogólny w omawianej tematyce. Znajomość niezbędnych pojęć i terminologii, którą trzeba posługiwać się w czasie tłumaczenia, umożliwia wierne oddanie wypo­wiadanych myśli.

Tłumacz ? to pośrednik w rozmowie i jego funkcja sprowadza się jedynie do wiernego przekazania wypo­wiedzi rozmawiających osób. Nie dodaje on nic od sie­bie. Jest sprawą wręcz niesamowitą, jeśli jeden z part­nerów wypowiada dwa krótkie zdania, a tłumacz prze­kazuje je w ciągu kilku minut. Zadziwia to niewątpli­wie mówiącego, który wręcz zapytuje: ?Jak to jest? Ja powiedziałem kilka słów, a pan tłumaczy je w ciągu paru minut?”. Odpowiedź była krótka i zdumie­wająca: ?Ja dodałem komentarz”. Komentowanie wy­powiedzi nie tylko nie należy do obowiązków tłuma­czy, ale wręcz wydatnie je przekracza. Tłumacz prze­kazuje jedynie wiernie wypowiedzi partnerów, pamię­tając, że każda pomyłka lub niedokładność może pro­wadzić do większych nieporozumień.

Niezależnie od tego, gdzie spotkanie się odbywa, tłumacz zawsze jest do dyspozycji, gotowy do wyko­nywania swoich obowiązków. Jeśli nawet w pewnym momencie staje się niepotrzebny, to jednak znajduje się w zasięgu wzroku osoby, której tłumaczy, gdyż w każdej chwili może się stać ponownie niezbędny.

A jakie są obowiązki przewodniczącego delegacji czy gospodarza w stosunku do tłumacza? Przede wszyst­kim stara się on pamiętać, że tłumacz ciężko pracuje i usilnie dąży, aby nie zniekształcić wypowiadanych myśli, co w czasie negocjacji posiada pierwszorzędne znaczenie. Jest to duży wysiłek i już po godzinie tłu­macz czuje się zmęczony. Stąd też osoby posługujące .się tłumaczem mówią zdaniami stosunkowo krótkimi, robią niezbędne przerwy, unikają idiomów, które są często trudne do przetłumaczenia. Gospodarz na przy­kład w wypowiedzi swej użył porzekadła: ?Między młotem a kowadłem”. Przed tłumaczem stanął pro­blem, jak to przetłumaczyć? Dosłowne tłumaczenie uniemożliwiłoby zrozumienie intencji autora wypo­wiedzi. Doświadczony tłumacz wymienione porzekadło przetłumaczy na język angielski mówiąc: ?Między dia­błem a głębokim, błękitnym morzem”, a na język chiński: ?Między smokiem a tygrysem”. Ponieważ nie każdy tłumacz opanował porzekadła w obcych języ­kach, lepiej nie używać ich w czasie prowadzenia rozmów.

Niekiedy tłumacz nie uchwyci dokładnie sensu wy­powiedzi lub przetłumaczy niezbyt dokładnie. Prze­wodniczący delegacji jest jednak zawsze taktowny, nie okazuje zdenerwowania i nie robi z tego powodu naj­mniejszych uwag. Okazanie zdenerwowania w takiej sytuacji odbiłoby się ujemnie na dalszej pracy tłu­macza.

Tłumacz zajmuje miejsce przy stole po lewej stronie przewodniczącego delegacji lub inne miejsce, umożli­wiające skuteczne wykonywanie jego obowiązków. Podczas spotkań towarzyskich miejsce tłumacza znaj­duje się ? jak przy stole konferencyjnym ? po lewej stronie osoby, której tłumaczy.

Gospodarz dba o tłumacza, troszczy się o zapew­nienie mu sprzyjających warunków pracy. Dobry, kul­turalny gospodarz nie zapomina również podziękować tłumaczowi za jego wysiłek, który w jakimś stopniu przyczynia się także do osiągniętego sukcesu.

I na zakończenie jeszcze jedna uwaga. Tłumacz musi posiadać dużo taktu ? jego zachowanie się, znajomość obyczajów i zwykła delikatność mają znaczny wpływ na atmosferę rozmowy i całego spotkania. Co powie­dzieć o osobie tłumaczącej, która gestykuluje podczas mówienia, rozpycha się, wciska między głównych uczestników rozmowy, głośno śmieje itp.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.