Lubią przebywać z dziećmi

Dzieciom obcy jest wszelki konformizm; ich krokom – jak powiedział poeta angielski William Wordsworth – ?towarzyszą obłoki blas­ku”. Jezus niewątpliwie miał wiele powodów, radząc lu­dziom, by stali się jak małe dzieci, lecz jednym z nich było z pewnością to, że dzieci niejednokrotnie mogą nam dać dobry przykład. Nauczmy się od nich mniej zwracać uwa­gę na ludzkie opinie, a postępować za to bardziej sponta­nicznie. Za każdym razem, gdy Theodore Roosevelt i jego rodzina znaleźli się w swej wiejskiej posiadłości w Saga- more Hill, było tam mnóstwo radości i krzyku. Pewnego dnia Roosevelt zabrał swoich czterech synów na całodzien­ny piknik. Było bardzo ciepło, niestety, chłopcy nie wzięli na wyprawę kąpielówek, co widząc, ojciec najpierw poz­wolił im pobrudzić tak, jak stali, a po chwili i on sam zaczął pływać pośród nich w ubraniu. Gdy ociekająca wodą, roz­krzyczana czereda wpadła do domu, mocząc wszystko po drodze, dał się słyszeć głos pani Roosevelt: ?No tak, to prawda, że mam pięciu chłopców”.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.