Konflikty indywidualne

Do pierwszej zaliczymy konflikty powstające między poszczególnymi członkami załogi, przełożonym a pod­władnym lub pracownikiem a petentem. Mają one rozmaity stopień intensywności. Zilustrujmy to na przykładach.

Dwaj pracownicy o wysokich kwalifikacjach współ­pracowali ze sobą bardzo zgodnie. W pewnym jednak momencie stosunki zaczęły się psuć, co uzewnętrzniło się we wzajemnym kwestionowaniu właściwego stosun­ku do pracy, solidności w wykonywaniu pouczonych zadań, koleżeńskości. To godne pogardy postępowanie miało na celu poderwanie autorytetu w oczach kole­gów, działaczy społecznych i dyrektora zakładu. Pow­staje jednak pytanie, co się za tym kryło? Otóż kie­rownik oddziału odchodził na emeryturę i obaj prag­nęli zająć zwalniające się stanowisko. Władze jednak wnikliwie przeanalizowały powstałą sytuację i obda­rzyły tytułem kierownika osobę trzecią. Ocena moral­na postępowania konkurujących ze sobą kolegów nie wymaga komentarzy.

Czasami konflikty rodzą się z przyczyn zupełnie bła­hych, dających się załagodzić przez bezpośrednią, ko­leżeńską rozmowę. Wymaga to jednak poszanowania innego człowieka i liczenia się z jego interesami. Oto przykład: We wspólnym pokoju pracowało dwóch męż­czyzn. Jednemu z nich było duszno i ? nie pytając o zgodę kolegi ? otwierał stale okno, chociaż na dworze nie było najcieplej. Drugi natomiast był wrażliwy na chłód, próbował w grzeczny sposób reagować, ale jego prośby nie odnosiły skutku. Doszło do nieporozumień, przykrej wymiany zdań. Dobrzy przyjaciele przestali ze sobą rozmawiać. Przeprowadzone rozmowy pozosta­ły bez rezultatu. W tej sytuacji nie pozostało nic in­nego jak tylko wykorzystanie drogi administracyjnej. Kierownik postanowił przenieść pracowników do in­nych pomieszczeń.

Konflikty istniejące między poszczególnymi osobami niekiedy rozszerzają się, obejmują większą liczbę osób, bo każdy z ?wojujących” próbuje znaleźć sojuszników. W ten sposób konflikt przybiera na sile i może rzuto­wać na atmosferę w oddziale, wydziale czy departa­mencie.

Konflikty między przełożonym a podwładnym wy­nikają najczęściej z braku poszanowania godności pra­cownika, tłumienia krytyki, naruszania przepisów, lek­ceważenia obowiązków, nadużywania władzy. Oto przykłady. W zakładzie odbywała się narada. Jedna z uczestniczek ? architekt ? krytycznie ustosunkowała się do metod stosowanych w budownictwie. W czasie przemówienia otrzymała kartkę od dyrektora zawierają­cą następującą uwagę: ?Niech się pani zamknie”. Dziel­na kobieta jednak się nie ?zamknęła” i dalej konty­nuowała swoje przemówienie. Boleśnie jednak przeżyła ten przykry incydent i z dużym zaangażowaniem uczu­ciowym opowiadała o tym na kursie doskonalenia kadr. Powstaje jednak pytanie, co myśleć o metodzie tłumie­nia krytyki w takiej formie i o kulturze osobistej prze­łożonego.

Między przełożonym a pracownikiem powstał konflikt na tle interpretacji przepisów i właściwego ich stoso­wania. W okresie wakacji pracownik wyjechał na ur­lop, a po powrocie z przykrością stwierdził, że jego po­kój został przydzielony koledze, jemu zaś wyznaczono inny, znacznie gorszy. Niezła to metoda ukarania ?prze­mądrzałego” pracownika, ale czy nadająca się do upow­szechnienia? No cóż, czasami bywa gorzej.

Konflikty powstają też na skutek lekceważenia obo­wiązków: opuszczania miejsca pracy w czasie godzin urzędowych, niedbałego wykonywania powierzonych zadań, bagatelizowania poleceń przełożonego. I tak np. redakcją kierował doświadczony, prawy i wymagający człowiek. Nastawienie jednak kierownika redakcji nie odpowiadało pracownikowi, któremu trudno było ?ist­nieć” w wyznaczonych ramach. Pracownik ów uważał, że postawa zwierzchnika jest zbyt rygorystyczna i ogranicza swobodę działania. Przyczyną konfliktu była w tym przypadku niechęć podporządkowania się usta­lonemu porządkowi pracy.

Albo inny przykład. Sędzia opiekujący się aplikan­tem zwrócił spokojnym tonem uwagę, że protokół zo­stał źle sporządzony, nie zawiera bowiem koniecznie potrzebnych danych. Aplikant, uważając, że wszystko wie najlepiej, odpowiedział: ?Nie jestem przyzwyczajo­ny do wysłuchiwania takich uwag”. Jednak taktowny sędzia zmusił przemądrzałego aplikanta do wywiązania się z powierzonych zadań. Konflikt był spowodowany przerostem ambicji młodego pracownika.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.