Kierowca i jego goście

Przyjmuje się na ogół, że osoba siedząca za kie­rownicą jest gospodarzem, a inni jadący ? jej gośćmi. Pełniąc rolę gospodarza, kierowca troszczy się o bez­pieczeństwo i wygodę jazdy, dba o zapewnienie odpo­wiedniej temperatury w aucie, reguluje wentylację, dostosowuje szybkość pojazdu do życzeń jadących, pod warunkiem jednak, że nie będą one sprzeczne ze zna­kami na drogach i sygnałami. Kierowca okazuje swój uprzejmy stosunek do gości jeszcze przed rozpoczęciem wspólnej podróży. Jeśli wsiada kobieta lub starszy mężczyzna ? wychodzi z samochodu, otwiera drzwi i pomaga zająć miejsce. W wypadku jednak, gdy na jezdni panuje duże natężenie ruchu, kierując się za­sadą: bezpieczeństwo przed uprzejmością, nie wychodzi z pojazdu, ale otwiera drzwi od wewnątrz. Kie­rowca i goście nie otwierają drzwi zbyt szeroko w kierunku chodnika, śpieszą się też z wsiadaniem i wy­siadaniem, aby w ten sposób nie tamować ruchu.

A jakie są obowiązki współuczestników podróży? Po­winni oni czuć się dobrze, ale nie mogą zapominać, że korzystają tylko z gościny. Jeśli naruszają dobre oby­czaje, wyrzucając z samochodu niedopałki papierosów, opakowania, skórki owoców, butelki, nie zachęcą go­spodarza do odbycia w przyszłości wspólnej podróży.

Nieodłącznym elementem jazdy samochodem jest rozmowa. Kierowca jednak ? jak wiadomo ? nie może być zbyt aktywnym jej uczestnikiem, ale na ogół jest zadowolony z ciekawego jej przebiegu. Żywo opowiadający uczestnik podróży jest milej widzia­ny od śpiącego lub milczącego, pod warunkiem jed­nak, że nie odciąga uwagi kierującego w miejscach intensywnego ruchu i na skrzyżowaniach.

Dłuższe podróże są dość kosztowne i wymagają od­wdzięczenia się tak, jak za każdą doznaną przysługę. Goście mogą zaprosić gospodarzy na poczęstunek, do teatru, przesłać gospodyni jakiś upominek. W niektó­rych przypadkach proponują pokrycie części kosztów związanych z podróżą. Jeśli gospodarz na to się godzi, to przy obliczeniu bierze się pod uwagę koszt benzyny i smarów i tak uzyskaną sumę dzieli się przez liczbę osób uczestniczących w podróży.

Wspomnijmy jeszcze, że goście nie proponują go­spodarzowi zastąpienia go przy kierownicy nawet wtedy, gdy potrafią prowadzić pojazd lepiej. Propo­zycja taka postawiłaby gospodarza w trudnej sytuacji, bo przykro odmówić, ale też często nie sposób się zgodzić.

Podczas prywatnych przejazdów najbardziej za­szczytne miejsce znajduje się na przednim siedzeniu, obok gospodarza. Miejsce to często zajmuje żona, która próbuje udzielać porad: ?Masz pierwszeństwo”, ?Trzy­maj się prawej strony”, ?Ostrożnie ? samochód” itd. Czasami postępuje w ten sposób również dyrektor wo­bec swego kierowcy, chociaż wie, że prowadzący po­jazd ma swój ?plan strategiczny” wynikający z sy­tuacji na drodze i ponosi pełną odpowiedzialność za samochód i osoby w nim podróżujące. ?Pomoc” taka jest dość uciążliwa. Nic też dziwnego, że mąż czasami mówi w sposób bardzo uprzejmy: ?Moja kochana, za­notuj na którym kilometrze popełniłem błąd i powiedz mi to w domu”. Ale w jaki sposób ma wyrazić swoje odczucie kierowca wobec dyrektora?

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.