Kierowcy i piesi

Ruch drogowy powoduje zetknięcie się ze sobą kie­rowców i pieszych ? dwóch światów różniących się postawami i nastawieniem, prawami i obowiązkami. Nic też dziwnego, że między nimi nie daje się za­uważyć szczególnej sympatii. Kierowcy są ?silniejsi” od pieszych, dlatego też dość często jesteśmy skłonni obarczać ich odpowiedzialnością za wszelkie przekro­czenia. Tymczasem różnie bywa.

Zbliżając się do przejścia, kierowca zachowuje szczególną ostrożność, co niewątpliwie orientuje pie­szego, że może spokojnie przejść na drugą stronę jezd­ni. Jeśli jednak nie zdążył on tego uczynić przed zmianą świateł ? mimo ukazania się zielonego świat­ła ? kierowca nie wjeżdża na zebrę, ale uprzejmym ruchem ręki i uśmiechem wskazuje, że przejście jest wolne. Tu uprzejmość więc jest środkiem zapewniają­cym bezpieczeństwo. Kierowca przy tym z zasady wy­kazuje pewną wyrozumiałość dla przechodnia, bo prze­cież znacznie lepiej jechać w samochodzie niż iść pieszo.

A piesi? Oni także zachowują dużą ostrożność. Przed wejściem na przejście powinni sprawdzić, czy nie nad­jeżdża samochód. W czasie przekraczania przejścia nie mogą prowadzić ożywionej rozmowy, iść spacerkiem, spoglądając na kierowcę z wyrazem twarzy mówiącym: ?I co mi zrobisz?” Idąc pod parasolem, pieszy musi -widzieć, co się dzieje na przejściu

Pieszy nie może raptownie wkraczać na jezdnię, gdyż samochodu nie można zatrzymać w dowolnym momencie. Jeśli jednak taki fakt nastąpił, kierowca nie grozi, nie puka palcem w czoło, co niestety się zdarza, nie rzuca też różnego rodzaju epitetami. Za­danie osoby prowadzącej pojazd polega bowiem na za­pewnieniu bezpieczeństwa pasażerów i pieszych oraz na kulturze jazdy, a nie na wychowaniu przechodniów przy zastosowaniu wątpliwych metod.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.