Kierowcy między sobą

Od czasu do czasu inni kierowcy popełniają jakieś błędy, utrudniające nam bezpieczne prowadzenie po­jazdu. Zawsze jednak staramy się zachować kultu­ralnie ? nie wychylamy się z samochodu i nie czy­nimy nietaktownych, często obraźliwych uwag. W cza­sie podróżowania zdarzają się też rozmaite przykre sytuacje ? zabraknie paliwa, silnik odmawia posłu­szeństwa, wycieka olej. Potrzebna jest pomoc, ale nie przychodzi ona łatwo. Po drodze pędzą samochody, a osoby nimi kierujące udają, że nie widzą zakłopo­tanego kolegi. Zatrzymanie się i udzielenie pomocy jest pięknym dowodem przestrzegania norm moralnych i reguł obyczajowych. Dziś on znalazł się w kłopotli­wej sytuacji ? jutro jednak może spotkać to mnie.

Kultura osobista kierowcy daje też o sobie znać na parkingu. Albo postawi się pojazd w ten sposób, że inni nie mogą opuścić postoju, albo też nieoszczędnie wykorzystuje się wolne miejsca. Dziś każda wolna przestrzeń liczy się, więc parkując samochód musimy myśleć o innych.

Ale na parkingu nie zawsze są wolne miejsca, cza­sami kilka samochodów oczekuje w kolejce. Kierowcy parkują swoje pojazdy według zasady: kto pierwszy przyjechał, ten pierwszy korzysta ze zwolnionego miejsca. Czy zawsze jednak ta zasada jest przestrze­gana? Jak pogodzić jej naruszenie z kulturą osobistą kierowcy?

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.