Przezwyciężanie nieporozumień

Mieszkańcy starają się na ogół być wyrozumiali i to­lerancyjni, troszczą się o utrzymanie dobrych, sąsiedz­kich stosunków, ale cierpliwość ma swoje granice. W przypadkach drastycznych próbują reagować. W jaki sposób zwrócić uwagę sąsiadowi, że jego styl życia narusza spokój innych? Istnieją właściwie dwa sposo­by. Zwrócić się o pomoc do samorządu mieszkańców, administracji albo też przeprowadzić z zainteresowa­nym bezpośrednią rozmowę. Najpierw wybieramy ten drugi sposób. Nie wszczynamy oczywiście przykrej niekiedy rozmowy na klatce schodowej. Najlepiej jest przekazać swoje uwagi telefonicznie lub w czasie oka­zyjnego spotkania powiedzieć uprzejmie: ?Czy mogę poruszyć pewne sąsiedzkie sprawy? Można przecież wszystko powiedzieć i wyjaśnić, zachowując przy tym grzeczną formę, która ? podkreślmy to mocno ? jest zawsze bardziej skuteczna. Ten sposób załatwienia sprawy na ogół skutkuje i często nie komplikuje dal­szych stosunków. Bywają jednak różni ludzie, uprzej­ma prośba nie przynosi efektów; co gorsze ? następu­je świadome dokuczenie. Pozostaje więc jedynie droga urzędowa, która ? niestety ? nie zawsze prowadzi do zlikwidowania konfliktu. Nic też dziwnego, że stare porzekadło mówi: ?Bardziej boli zły sąsiad, niż rany”.

U podstaw współżycia ludzi we wspólnym domu leżą normy prawne ujęte w regulaminy, normy mo­ralne i reguły obyczajowe. Stosunki między współ­mieszkańcami powinny cechować: spokój i tolerancja,, wzajemne poszanowanie. Powinniśmy więc postępo­wać tak, jak chcielibyśmy, aby nasi sąsiedzi postępo­wali w stosunku do nas.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.