Przy wspólnym stole

?W istocie wygląd stołówki ? pisze C. Northcote Parkinson ? ujawnia więcej niż wygląd biura. Tak: jak dla pośpiesznego sądu o domu prywatnym wystar­czy nam obejrzeć WC…( tak większą instytucję może­my ocenić na podstawie wyglądu jej stołówki”. Uwa­ga ta dotyczy w pełni stołówki ? jadalni w domu wczasowym. Staranny jej wygląd mówi dużo o całym, domu i sposobie jego prowadzenia. Niekiedy wczasowi­cze narzekają na brak troski o porządek w jadalni, bo i serweta nie pierwszej czystości, i ściany zalane zupą, i chodniki zadeptane. Tymczasem personel domu zgła­sza swoje uwagi pod adresem wczasowiczów, którzy spożywają potrawy niezbyt ostrożnie i brudzą obrusy, dzieci zaś niszczą ściany i nie wycierają nóg wchodząc do jadalni. Widzimy niedociągnięcia personelu, nie przywiązując wagi do naszych zaniedbań, braku posza­nowania pracy innych. Czy słusznie?

Gdy pierwszy raz wchodzimy do jadalni, albo kel­nerka wskazuje nam miejsce przy stole, albo sami od­szukujemy naszego ?numeru”. Przedstawiamy się oso­bom, które tam siedzą i z którymi wypadnie nam przez, jakiś czas wspólnie spożywać posiłki. Rozmowa przy stole ma charakter ogólny i dotyczy takich problemów,, jak: wrażeń z pobytu, historii miasta i okolicy, zabyt­ków historycznych, szlaków turystycznych, lokali roz­rywkowych. Porusza się też tematy aktualne, o których pisze prasa, informuje radio i telewizja. Staramy się jednak nie podejmować tematów mogących wywołać różnicę zdań. prowadzącą do sprzeczki, nie powtarza- -my rzeczy zasłyszanych, nie wymieniamy nazwisk, aby nie spowodować kłopotliwych sytuacji. Słowem prowa­dząc rozmowę kierujemy się ogólnymi zasadami prze­strzeganymi w czasie rozmów towarzyskich.

Wspólne posiłki zobowiązują do odpowiedniego spo­żywania potraw. Nieapetyczny sposób jedzenia może budzić odrazę, powodować złe samopoczucie pozostałych współuczestników. Wymieńmy tu chociażby mlaskanie, spożywanie zbyt wielkich kęsów, prowadzenie rozmo­wy z pełnymi ustami, nabieranie ponad miarę na swój talerz, bez troski o sąsiada, który też chce coś zjeść, bo od poprzedniego posiłku upłynęło kilka godzin.

Będąc w domu wczasowym nie stawiamy zbyt dużych wymagań dotyczących jakości wyżywienia, bo przecie, wiemy, że środki na ten cel są stosunkowo skąpe, a kraj przeżywa poważne trudności. Powiedzenie na przykład: ?Ja klopsików nie jadam” jest po prostu nietaktem; może się też spotkać z dezaprobatą, gdyż właśnie po­zostali uczestnicy lubią je i będą spożywać. Można oczy­wiście nie jeść, ale nie wolno ostentacyjnie wygłaszać komentarzy, które dla obecnych nie będą przyjemne.

Po spożyciu posiłku opuszczamy stolik, nie czekając aż wszyscy uczestnicy zjedzą. Wspomnijmy jeszcze, że wspólne spożywanie posiłków nie zobowiązuje do żąd­anych kontaktów towarzyskich.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.