W windzie

Z windy korzysta się kilka razy dziennie, jest więc ona miejscem, gdzie najczęściej spotykają się sąsiedzi mieszkający na jednej klatce schodowej. Ten krótki kontakt umożliwia wymianę kilku zdań chociażby na temat pogody.

Życie nasze przebiega w ciągłym pośpiechu, nie­mniej zachowanie się powinno się odznaczać spokojem. Nie dajemy dobrego świadectwa o sobie, jeśli dener­wujemy się, że ktoś nie może szybko wysiąść z windy, przetrzymując ją nieco dłużej, lub naciskamy jedno­cześnie guziczki obu wind, aby skorzystać z tej, która nadejdzie szybciej. W ten sposób ograniczamy upraw­nienia innych współmieszkańców, którzy również się śpieszą.

Niezależnie od tego, czy się spieszymy czy też nie, wchodząc do windy nie zapominamy, że kobiety ko­rzystają z pierwszeństwa w stosunku do mężczyzn, a starsi w stosunku do młodszych. Uprzejmość łączy się ściśle ze spostrzegawczością, przed uruchomieniem więc windy spoglądamy, czy ktoś jeszcze chce jechać? Jeśli nawet zamknęliśmy drzwi, ale w ostatniej chwili spo­strzegliśmy spieszące osoby, to umożliwiamy im wejś­cie do windy. Tak postępuje człowiek okazujący sza­cunek innemu człowiekowi.

Wstępując do windy mówimy ?dzień dobry”, a o- puszczając ją ?do widzenia”. Niekiedy jednak ?do wi­dzenia” jest zastępowane słowem ?dziękuję”. Niby za co mamy dziękować?

Przewożąc jakieś większe przedmioty umieszczamy je w ten sposób, aby nie przeszkadzały innym, a ja­dąc z psem bierzemy go na ręce albo trzymamy krót­ko na smyczy.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.