Zdrowe i nieuzasadnione, neurotyczne poczucie winy

Prawdziwa wina jest konsekwencją złych uczynków lub zaniechania działań pozytywnych, które uważamy za swój obowiązek. Takie poczucie winy wbrew uproszczonym te­oriom ?niepotrzebnych emocji” jest ważnym elementem regulacji wszelkich stosunków społecznych. Znany żydo­wski filozof i teolog Martin Buber stał na przykład na stanowisku, że najdotkliwsze poczucie winy towarzyszy zawsze pogwałceniu stosunków międzyludzkich. Zadajemy sobie wtedy pytanie:, Jak mogłem to zrobić temu człowie­kowi?” Istnieje też coś takiego, czemu uczony, Irvin D. Yalom, nadaje miano winy egzystencjalnej. Jest to wedle jego definicji ?emocja konstruktywna – wynikająca z po­strzegania różnicy między istniejącym stanem rzeczy a tym, co być powinno”. Dla chrześcijan wina jest związana z po­stępowaniem niezgodnym z wolą Bożą i w niektórych wy­padkach może nie mieć żadnego związku z bliźnim. Czasa­mi czujemy się winni, nie wiedząc dlaczego i choć nigdy nie poznamy natury swego błędu, zło pozostaje złem.

Selma Freiberg, analizując te problemy, pisze, że nor­malne sumienie wytwarza poczucie winy współmierne z postępkiem i że chroni nas ono przed popełnianiem tych samych błędów.

Co innego sumienie neurotyczne, które działa tak, jak­by w osobowości człowieka mieściła się kwatera ges­tapo; bezlitośnie tropi ono każdą niebezpieczną (cza­sem tylko potencjalnie) myśl, każdy najmniejszy zawią­zek takiej myśli, oskarża, grozi, poddaje beztermino­wym torturom, by wywołać poczucie winy za najbłahsze wykroczenie, czy też zbrodnią popełnioną we śnie. Takie poczucie winy ma ten skutek, że zniewolona zostaje cała osobowość.

Za ilustrację tego czysto teoretycznego fragmentu mo­gą posłużyć słowa znanej autorki, Judith Viorst:

Czują się winna, ilekroć któreś z moich dzieci jest nie szczęśliwe.

Czują się winna, ilekroć nie posprzątam po jedzeniu. Czują się winna, ilekroć rozmyślnie rozdepczą jakiegoś insekta – z wyjątkiem karalucha. Czują się winna, ilekroć zużyją do gotowania kawałek masła, który mi spadł na podłogą. A ponieważ mogłabym z łatwością wypisać jeszcze kil­kaset takich wywołujących szczere wyrzuty sumienia pozycji (nie czynią tego tylko z braku miejsca), mogą powiedzieć, że cierpią na nie umiarkowane, ślepe, ir­racjonalne poczucie winy.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.