Przełożony a czas wolny podwładnego

Przełożony planuje i organizuje pracę, dokonuje podziału zadań, kontroluje pracę, dba o dyscyplinę, po­rządek. Nie zapomina również o higienie i bezpieczeń­stwie pracy. Nie powinien jednak koncentrować swej uwagi jedynie na wykonywaniu obowiązków służbo­wych, chociaż jest to problem pierwszej rangi.

Żyjemy w okresie wielkiego uprzemysłowienia, po­wstawania dużych skupisk miejskich. W nowych wa­runkach praca staje się coraz trudniejsza, wymaga większego wysiłku i w konsekwencji lepszego wypo­czynku. Rozwój nowoczesnej techniki spowodował zwielokrotnienie produkcji, co umożliwiło skrócenie czasu pracy. W efekcie coraz więcej ludzi dysponuje wolnym czasem, który powinien być wykorzystany nie tylko na bierny wypoczynek, regenerację sił, ale i na kształtowanie osobowości. Wymaga to organizowa­nia czasu wolnego pracowników ? urządzania wycie­czek, gier sportowych i intelektualnych, rozwijania działalności zespołów artystycznych i samokształcenio­wych, zakładania bibliotek itp.

Wczasy, sport, wycieczki itp. zbliżają ludzi do sie­bie, tworzą często miłą, bezpośrednią atmosferę, w któ­rej dobrze się czują i podwładni, i przełożeni. Zwierz­chnik cieszący się autorytetem moralnym, będąc w domu wczasowym lub uczestnicząc w wycieczce, nie pozwoli, by stosunki służbowe były przenoszone na dziedzinę kontaktów prywatnych, które tym się właś­nie charakteryzują, że przełożony i podwładny obcują ze sobą, jak równy z równym, chyba że różnica wie­ku jest znaczna. Stosunki wytworzone w kontaktach pozasłużbowych nie powinny być jednak demonstrowa­ne na terenie zakładu pracy. Dotyczy to szczególnie podwładnych, którzy w swych kontaktach ze zwierz­chnikiem zachowują odpowiednią powściągliwość i nie podkreślają pozaurzędowej zażyłości. Problem jednak nie sprowadza się do przestrzegania obowiązujących form obyczajowych, ma znacznie głębszy wymiar. Oso­biste stosunki przełożonego z podwładnym są często przedmiotem zainteresowania pozostałych pracowni­ków, co uzewnętrznia się szczególnie ostro w czasie przyznawania nagród, premii, odznaczeń oraz przy­dzielania określonego odcinka pracy, który może być przecież dość łatwy lub uciążliwy, wymagający duże­go wysiłku. Jeśli przełożony, naruszając zasady spra­wiedliwości, wyróżnia pracownika z tej tylko racji, że łączą z nim przyjazne stosunki osobiste, pod­rywa swój prestiż. I przeciwnie, gdy w postępowaniu swym kieruje się jedynie interesem służby, nikogo nie wyróżnia bez specjalnych powodów i nie chroni od ciężkich zadań ? podnosi swój autorytet i pogłębia zaufanie ? jedno z ważniejszych zasad moralnych w stosunkach międzyludzkich. U podstaw zatem postępo­wania przełożonego leżą przede wszystkim normy mo­ralne, przenikające przecież wszelką działalność.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.