Czego sekretarka nie lubi?

Sekretarka spełnia ? jak już zaznaczyliśmy ? wie­lorakie funkcje, co zwiększa jej wpływy i powoduje, że staje się niekiedy tzw. ?szarą eminencją”. Bywa ona telefonistką, maszynistką, tłumaczką, współorga­nizatorem pracy szefa, prowadzi terminarz, kieruje ruchem interesantów i współpracowników, przyjmu­je i rozdziela korespondencję, a nawet jej pewną część załatwia. Nie wszystkie jednak te czynności robi z przyjemnością. Szczególnie dotyczy to przepisywania rękopisów i organizowania skromnych poczęstunków.

Kariera sekretarki najczęściej zaczyna się od pisa­nia na maszynie. Z funkcji maszynistki dopiero awan­suje na sekretarkę naczelnika, kierownika działu a następnie z kolei ? dyrektora departamentu lub sze­fa jakiejś ważniejszej instytucji. Znajdując się cna szczycie swej kariery zawodowej, sekretarka zajmuje się coraz poważniejszymi sprawami, pisanie zaś na ma­szynie, to funkcja, którą wykonywała na początku swej pracy zawodowej. Sekretarka dyrektora departamen­tu nie może się przecież przekształcić w maszynistkę. Pilne pisma szefa oczywiście pisze, znacznie gorzej jest z przepisywaniem opracowań przygotowanych przez innych pracowników. Najczęściej usiłuje ona odsunąć od siebie te ?uciążliwe” obowiązki, co nie­kiedy prowadzi do nieporozumień i zadrażnień.

A poczęstunki? Zdecydowana większość spotkań i wizyt odbywających się w urzędach nie wymaga po­częstunku. Niestety, o zasadzie tej zbyt często się za­pomina. W wyjątkowych jednak przypadkach skrom­ny poczęstunek ma swoje uzasadnienie. Najodpowied­niejszą osobą, która powinna zająć się organizacją po­częstunku jest oczywiście sekretarka, ponieważ ona wykona tę czynność najlepiej. Na pytanie skierowa­ne do sekretarek, w jaki sposób organizują skromne poczęstunki, słyszy się odpowiedź: ?Mam do swojej dyspozycji pracownicę, która tą sprawą się zajmuje”. Sekretarka z zasady bowiem nie lubi wykonywania czynności, które ? jej zdaniem ? obniżają rangę za­wodu, podrywają prestiż zajmowanego stanowiska.

Wspomnijmy jeszcze o jednej sprawie. W czasie róż­nych kontaktów szef ustala niekiedy spotkanie z pa­nem X lub Y o określonej godzinie i nie informuje o tym sekretarki. Stwarza to pewne trudności w orga­nizacji jej pracy. Nie lubimy jeśli ktoś nam przeszka­dza w naszych zajęciach. Nic też dziwnego, że nie lubi tego też sekretarka.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.