Goście mają również obowiązki

Zaproszenie gości nakłada na gospodarzy określone obowiązki, a więc: dokładne doprowadzenie do po­rządku mieszkania, uprzejme powitanie, przygotowa­nie poczęstunku, ubranie się w bardziej uroczysty strój, inicjowanie rozmowy. Goście powinni odczuć, że są oczekiwani i mile widziani. Ale goście nie są rów­nież wolni od pewnych obowiązków. Jednym z nich jest punktualne przybycie. Niestety, dość często za­pominamy, że każde spóźnienie obraża gospodarzy, którzy oczekują zaproszonych w ustalonym czasie. Nie wspomnimy już o nie przyjściu na przyjęcie. Cho­roba, nagły wyjazd służbowy i inne ważne zajęcia zmuszają niekiedy do odwołania zaakceptowanego uprzednio udziału w spotkaniu. Powinniśmy jednak możliwie szybko o tym zawiadomić gospodarzy, po­dając przyczyny.

Drugim obowiązkiem jest nawiązywanie i podtrzy­mywanie ożywionej, interesującej rozmowy. Goście nie wygłaszają jednak monologów, wychodząc z założenia, że inni też chcieliby coś ciekawego powiedzieć, nie ini­cjują dyskusji, która mogłaby być kłopotliwa dla go­spodarzy dbających o dobre samopoczucie wszystkich zaproszonych.

Następnym z kolei obowiązkiem gości jest jednako­we traktowanie wszystkich współuczestników, chociaż wśród nich byłaby również osoba, z którą stosunki nie są najlepsze. Ale szanując dom gospodarzy, nie oka­zują jednak, że mają ze sobą jakieś porachunki.

Do obowiązków gości należy również rozsądne ko­rzystanie z napojów alkoholowych. Naruszenie tej po­winności prowadzi do sytuacji, w której źle się czują zarówno gospodarze, jak i współuczestnicy.

Goście nie skracają zbytnio swego pobytu, ani też nie przedłużają go, opuszczają dom gospodarzy w momencie, kiedy jeszcze jest przyjemnie. Stare polskie porzekadło głosi: ?Dwa razy rad gościom; raz jak przyjdą, drugi raz jak wyjdą”. Jest w tym dużo prawdy. Przedłużanie pobytu staje się uciążliwe dla wszystkich: gospodarzy, gości i… sąsiadów.

Wspomnijmy, jeszcze o upominkach, chociaż niezu­pełnie- mieści się to w pojęciu ?obowiązki”. Upomin­kiem może być książka, wyroby sztuki ludowej, kwia­ty. W ostatnich latach upowszechnił się w naszym kra­ju piękny zwyczaj darowania gospodyni kilku ciętych kwiatów. Wymagania estetyki nakazują, aby liczba ich była nieparzysta. Dwa kwiaty nie wyglądają bowiem we flakonie tak pięknie, jak jeden, trzy czy pięć, nie można ich tak ładnie ułożyć, jak pięć czy siedem. Stąd właśnie zamiast dwu, czterech czy sześciu powin­niśmy ofiarować trzy, pięć lub siedem dużych kwiatów

?     róż, goździków, tulipanów, gerber. Zawsze jednak można przyjść z jednym kwiatem, np. okazałą egzo­tyczną rośliną, choć i dorodna rodzima róża świet­nie się do tego nadaje. W przedpokoju są one rozwi­jane, a następnie podawane bez opakowania ?koro­nami” do góry. Jeśli kwiaty przynosi małżeństwo, wręcza je mężczyzna. Witając się, trzyma je w lewej ręce, a następnie przekłada do prawej i podaje go­spodyni. Przyjmując kwiaty, gospodyni dziękuje, oka­zuje zadowolenie i umieszcza je w dobrze widocznym miejscu, aby w ten sposób podkreślić stosunek do osoby, która kwiaty podarowała. Wręczenie kwiatów nie wyklucza możliwości jednoczesnego przekazania upominku, ale same kwiaty mogą z powodzeniem za­stąpić upominek. Zaznaczmy jednak, że wartość upo­minku posiada drugorzędne znaczenie, na pierwszy plan wysuwa się szczera życzliwość.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.