Przy nakrytym stole

Mają zaszczyt prosić…. Karty zaproszeniowe wysyłamy, gdy wyprawiamy wesele lub obcho­dzimy jubileusz, ale przygotowując kolację z okazji imienin zapraszamy tych kilka par osobiście lub tele­fonicznie, co z zasady następuje 5?6 dni przed ter­minem. Zwracając się do naszych przyszłych gości, dodajemy: jaka będzie forma przyjęcia, gdzie się od­będzie, o której godzinie. Jeśli zapraszamy np. na godz. 19.00, to wszyscy powinni przybyć o 19.00. Gdy jednak zaproszenie brzmi: przyjdźcie między 18.00 a 18.30, to oznacza, że gospodarze przewidują pół­godzinny czas na zebranie się gości i podadzą aperitif.

Punktualne przybycie ? to podstawowy obowiązek gości. A jednak dość często zdarzają się przypadki spóźnień nie o 15 czy 20 minut, co również jest naru­szeniem dobrych obyczajów, ale o godzinę i więcej. Osoby takie uważają, że późniejsze przybycie jest w ?dobrym tonie” i często nie widzą potrzeby usprawie­dliwienia się i przeproszenia. Tymczasem obraża to gospodarzy i gości, którzy przyszli we właściwym czasie, oraz nieraz stawia gospodynie w trudnej sytua­cji towarzyskiej i kulinarnej. Powstaje zatem pro­blem: czekać na spóźnialskich, czy też przystąpić do spożywania kolacji. Wydaje się, że odpowiedź w tej sprawie może być tylko jedna, a mianowicie: musimy uszanować gości, którzy już przyszli i, po odsiedze­niu 30 minut, zaprosić ich do stołu. Zresztą tylko w ten sposób można oduczyć naruszania dobrych oby­czajów i lekceważenia innych ludzi.

Na zaproszenie nie musimy od razu odpowiedzieć, zwłaszcza jeśli nie jesteśmy pewni, czy rzeczywiście będziemy w stanie z niego skorzystać. Odpowiadamy po prostu, dziękuję, muszę porozumieć się z żoną, sprawdzić swoje zajęcia w kalendarzu. Odpowiedzi jednak udzielamy nie zwlekając, możliwie najszybciej. Należy jednak wspomnieć, że odmowa, chociaż nie jest przyjemna, nie uwłacza gospodarzom. Wymaga ona jednak uzasadnienia.

Przygotowanie. Przyjęcie mające formę ko­lacji przygotowujemy w kilku etapach. Na tydzień przed przyjęciem ustalamy menu, dobieramy odpo­wiednie napoje, sporządzamy listę potrzebnych arty­kułów żywnościowych i dokonywujemy zakupów. Na­stępnie sprawdzamy, w jakim stanie znajduje się obrus i serwetki, kontrolujemy i czyścimy szkło, sztuć­ce, kupujemy świece (mogą one być zarówno białe, jak i kolorowe). Gospodyni nie zapomina też o sobie, o swym wyglądzie zewnętrznym i ustala, jaką włoży suknię, pantofle i jakie dobierze ozdoby.

Na dwa dni przed przyjęciem odbywa się gruntow­ne sprzątanie. Obejmuje ono odkurzanie dywanów i mebli, odświeżanie podłóg, czyszczenie flakonów i popielniczek, ułożenie na właściwym miejscu książek, schowanie zbędnej garderoby, przygotowanie potrzeb­nej liczby wieszaków. Doprowadzenie do wzorowego stanu wszystkich pomieszczeń, w których będą lub mogą być goście, wchodzi w zakres czynności związa­nych z przygotowaniem przyjęcia. Porządek w miesz­kaniu nie tylko świadczy o kulturze domu, ale i przy­czynia się do wytworzenia miłego nastroju. Warto może w tym miejscu przypomnieć przysłowie: ?Więcej gość za godzinę w cudzym domu ujrzy niż gospodarz za rok”.

W dniu przyjęcia ustawiamy stół, przykrywamy obrusem, który może być zarówno biały, jak i kolo­rowy, ustawiamy talerze, kieliszki, kładziemy sztućce, serwetki płócienne lub papierowe, oraz dekorujemy wykorzystując do tego celu kwiaty i świece. Z kolei chłodzimy napoje, przygotowujemy filiżanki do kawy, łyżeczki, cukier. Obok stołu ustawiamy mały stolik lub rezerwujemy odpowiednie miejsce na kredensie, gdzie tuż przed wejściem gości postawimy napoje, aby w ten sposób ułatwić sobie pracę przy napełnianiu kieliszków.

Nieraz warunki lokalowe są bardzo skromne, nie­mniej i wtedy ludzie się spotykają, wzajemnie u siebie goszczą. Niezależnie od tego, czy posiłek będzie się odbywać w tym samym pomieszczeniu, w którym się wszyscy zbiorą, czy też w innym, stół nakrywamy przed przyjściem gości. W przypadku, gdy gospodarze rozporządzają tylko jednym pomieszczeniem, goście, witając się i prowadząc rozmowę, nie wykazują żad­nego zainteresowania stołem, udają po prostu, że nie widzą dekoracji, ustawionych kieliszków, położonych sztućców.

Biorąc pod uwagę, że gospodarze sami przygotowu­ją przyjęcie, dobór menu ma istotne znaczenie. Usta­lamy je w ten sposób, aby składało się z kilku dań,

które można przygotować przed przyjściem gości, i by nie było pracochłonne. Oto trzy przykłady: I. Przystawka ? wódka wyborowa

Danie mięsne ? wino czerwone wytrawne Deser ? bez alkoholu Kawa ? winiak, likier II. Zupa ? bez alkoholu

Danie mięsne ? wino czerwone wytrawne Deser ? wino deserowe Kawa ? winiak, likier III. Przystawka ? wino białe wytrawne Zupa ? bez alkoholu

Danie mięsne ? wino czerwone wytrawne Deser ? szampan Kawa ? koniak, likier Urządzając kolację w gronie przyjaciół, rezygnu­jemy często z jakiegokolwiek wina do deseru. Nie może jednak nigdy zabraknąć wody mineralnej, gdyż na­poje alkoholowe pobudzają pragnienie.

Wszystko, co tylko jest możliwe, przygotowujemy przed przyjściem gości i dokładnie ustalamy, co na­leży do obowiązków żony, a czym zajmie się mąż, pa­miętając o równości praw i obowiązków małżonków. Realizacja jednak tej powszechnie uznanej zasady przebiega w wielu przypadkach z oporami.

W czasie przewidzianym na przygotowanie kolacji gospodarze rezerwują około godziny na umycie się i ubranie oraz na krótki wypoczynek, gdyż zmęczenie widoczne na twarzy gospodyni nie najlepiej wpływa na nastrój i samopoczucie gości. Mniej więcej pół godziny przed początkiem przyjęcia gospodarze są go­towi i czekają na zaproszonych gości.

Powitanie gości. Dzwoni dzwonek u drzwi wejściowych. Gospodarz przyjmuje przybyłych ciep­łym, radosnym uśmiechem, pomaga zdjąć garderobę, ewentualnie rozwinąć kwiaty i wprowadza do pokoju, gdzie wita ich gospodyni. Dla pamięci warto zazna­czyć, że mężczyzna pomaga zdjąć palto kobiecie i męż­czyźnie, a kobieta ? tylko kobiecie.

Gospodyni proponuje zajęcie miejsca przy stoliku okolicznościowym i sama siada, ale po pojawieniu się następnej pary wstaje, bo gospodyni zawsze wita się stojąc, ona też ewentualnie przedstawia nowo przybyłą parę już obecnej. Nasuwa się pytanie, czy w momen­cie przedstawiania osoby siedzące wstają czy też mogą siedzieć? Mężczyzna zawsze wstaje, niezależnie od tego, czy wita się z mężczyzną czy z kobietą. Kobie­ta z reguły siedzi. Jeśli jednak jest przedstawiana innej kobiecie w równym wieku, nie mówiąc o star­szej stanowiskiem i wiekiem, raczej wstaje. Młoda ko­bieta dobrze postąpi, wstając w momencie witania się ze starszym i godnym szacunku panem. Ale o tym decyduje takt.

Z chwilą przybycia pierwszych gości podaje się aperitif, a więc: cocktail (np. 1 część wódki, 3 części ozię­bionego soku pomidorowego, szczypta soli i pieprzu lub 1 część wermutu, 1 część wódki, i kostki lodu), tonik z ginem lub istrą bitter, kieliszki z wódką, jeśli napój ten nie jest przewidziany w czasie przystawki. Biorąc pod uwagę obecność abstynentów, gości ?przy kierownicy” lub po przebytej chorobie, podaje się też napoje bezalkoholowe: sok pomidorowy, grapefruitowy lub porzeczkowy, pod warunkiem jednak, że nie będzie zbyt słodki. Napoje z zasady są serwowane przez gospodarza. Oprócz napojów podaje się tartinki, paluszki, orzeszki i migdałki.

Aperitif trwa 15?20 minut, jeśli goście zostali za­proszeni na określoną godzinę, lub pół godziny, w przypadku gdy gospodarze określili zebranie się za­proszonych, np. między 18.00 ,a 18.30. Podanie aperitifu ma dwa cele: zajęcie gości, którzy już przyszli i czekają na pozostałych, oraz pobudzenie apetytu. Stąd też w czasie aperitifu nie podaje się słodkich win, soku pomarańczowego i z czarnej porzeczki. Pod­czas aperitifu częstujemy również gości papierosami, ponieważ przy stole przez dłuższy czas będą oni po­zbawieni możliwości palenia, co dla namiętnych pa­laczy nie jest sprawą obojętną. A zatem pijemy ape- ritif, gawędzimy, czekamy na resztę gości i na ko­lację.

Po wypiciu aperitifu gospodarz zapala świece, usta­wia napoje na przygotowanym stoliku lub kredensie, napełnia kieliszki napojami. Z kolei gospodyni opusz­cza gości na chwilę, by przynieść z kuchni przystawki. A gdy wszystko jest już gotowe, goście przechodzą do pokoju, w którym będzie się odbywać posiłek. Go­spodyni zaprasza panie, a następnie wchodzi sama, gospodarz prosi mężczyzn i próg jadalni przekracza ostatni.

Rozsadzenie gości. W czasie przyjęć odby­wających się w gronie przyjaciół często nie rozsadza się gości przy stole. Uznaje się wówczas, że wszystkie miejsca są ?honorowe”, najlepsze zaś te, które zapew­niają miłe sąsiedztwo i umożliwiają przyjemne spę­dzenie czasu. Niemniej i w tej swobodnej atmosferze obowiązują pewne zasady:

?     nie sadzamy obok siebie osób, które przebywają stale razem, np. męża i żony, matki i syna;

?     nie sadzamy obok siebie ludzi nie darzących się wzajemną sympatią;

?     gospodarze zajmują takie miejsca, by pełniąc swoje obowiązki nie przeszkadzali innym uczestnikom.

W niektórych jednak przypadkach przyjęcia mają charakter półoficjalny. Wówczas gospodarze rozsa­dzają gości, biorąc za podstawę osobistą rangę każ­dego uczestnika. Gospodarze siadają naprzeciwko siebie po środku dłuższych, bądź krótszych boków stołu. Po prawej stronie gospodyni usiądzie najstarszy gość, a po lewej drugi co do starszeństwa uczestnik przyjęcia. Po prawej stronie gospodarza zajmie miejsce małżon­ka najstarszego gościa, małżonka następnego z kolei usiądzie po jego lewej stronie itd. Kierując się tymi zasadami gospodyni zajmie się rozsadzaniem. Uprzed­nio przemyśli jednak, komu i jakie miejsce należy zaproponować, i po wejściu do jadalni, wskazując ręką powie: ?Proszę panią Kozłowską o zajęcie tego miej­sca przy moim mężu, panią Janiszewską ? tego miej­sca. Może pan Kozłowski usiądzie przy mnie, a pana Janiszewskiego proszę o zajęcie miejsca przy pani Kozłowskiej”. Członkom rodziny przypadną miejsca najniższe, znajdujące się na końcu stołu.

Podawanie do stołu. Po zajęciu miejsc przy stole zaczyna się nowy, znacznie trudniejszy etap. O ile poprzednio prace były wykonywane poza zasię­giem wzroku gości, o tyle w czasie samego przyjęcia wszystko jest widoczne i goście źle się czują, jeśli gospodyni ?krąży” między jadalnią a kuchnią, jest w ciągłym ruchu, zatroskana, nie może im dotrzymać towarzystwa.

Podawanie do stołu odbywa się przy ścisłym współ­działaniu gospodyni i gospodarza. Podstawową jed­nak rolę spełnia gospodyni, która czuwa nad całością. To ona głównie zajmuje się serwowaniem przygotowa­nych dań, a gospodarz ? napełnianiem kieliszków i szklanek. Przystawka lub zupa znajdują się najczęś­ciej na stole przed wejściem gości do jadalni i w ten sposób odpada problem podawania. Przy daniu głów­nym gospodyni podaje mięso, a gospodarz naczynia z sosem i sałatą. Jeśli przy stole jest większa liczba gości, danie mięsne może być podawane z dwóch pół- miśków ? przez gospodynię i gospodarza, co jest przy­jemne dla gości. Sprzątnięcie i odniesienie użytych naczyń do kuchni to sprawa zarówno gospodyni, jak i gospodarza. Dobór napojów i serwowanie ? to za­danie gospodarza. Napełnia on kieliszki uczestniczek przyjęcia, a następnie kieliszek własnej żony. W dal­szej kolejności napełnia kieliszki panów, a na końcu swój kieliszek. Przy tej okazji warto może wspomnieć, że duży wpływ na przebieg przyjęcia ma sposób po­dawania do stołu. Serwuje się, z małymi wyjątkami, z półmiska. Zapewnia to uwzględnienie indywidual­nych gustów gości, umożliwiając im wolny wybór. Wszystkie dania, z wyjątkiem podzielonych na porcje i zupy, podaje się z lewej strony gościa, zaś z prawej strony nalewa się wodę, wino, wódkę, kawę, herbatę, słowem wszystkie napoje. Talerze użyte zabiera się z prawej strony gościa, natomiast czyste kładzie się z lewej strony. Podawanie do stołu powinno być szyb­kie, ciche i nie rzucające się w oczy.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.