Tak było

W podręcznikach dobrego wychowania wydanych przed II wojną światową poczesne miejsce zajmują rozdziały o wizytach. Można w nich na przykład prze­czytać, że urzędnik, który otrzymał posadę, musi zło­żyć wizyty wszystkim swoim przełożonym, a nawet młodszym kolegom. To samo uczynić powinien lite­rat wobec starszych literatów i artysta wobec star­szych artystów. Rewizyty zaś obowiązują w terminie 3?5 dni, a najpóźniej do 7 dni. Jeśli na osobiście zło­żoną wizytę odpowie ktoś samym wrzuceniem biletu ? stosunki towarzyskie można uważać za zerwane.

Przykładowo podane zasady regulujące życie towa­rzyskie wydają się dziś nie tylko staroświeckie, ale i nieco dziwne. Obowiązywały one jednak w niektó­rych środowiskach do połowy XX wieku. Ba, nawet obecnie możemy usłyszeć wypowiedzi o tzw. pierwszej wizycie, która trwała najwyżej 20 minut. Obyczaj ten jednak stał się reliktem przeszłości, bo wizyt wy­nikających z obowiązku towarzyskiego prawie nikt już nie składa.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.