Człowiek taktowny nie rani godności ludzi

Poszanowanie godności człowieka ? to jedna z bar­dzo istotnych wartości moralnych, której przestrzega­nie wpływa na kształtowanie się stosunków między­ludzkich we wszystkich przejawach działalności. Każ­demu człowiekowi, już z tej chociażby racji, że należy do gatunku ludzkiego, przysługuje poszanowanie jego godności. Nie zawsze jednak tak bywa. Dość często godność człowieka bywa lekceważona przez nieprze­strzeganie grzeczności, autokratyczny sposób zachowa­nia się, pewność siebie. Zlekceważyć innego człowieka można też wywyższaniem się. Mówi o tym następują­cy przykład: Dwóch inżynierów pracowało w jednym przedsiębiorstwie, przy czym jeden z nich był zastęp­cą dyrektora a drugi ? kierownikiem budowy. W pew­nej sytuacji zastępca dyrektora zaproponował inżynie­rowi kierującemu budową przejście na ty, ale zaraz dodał: ?Nie powinno to oczywiście mieć miejsca w obecności osób trzecich”. Uwaga końcowa dotknęła in­żyniera, który takie postępowanie słusznie uznał za wywyższanie się ponad innych, poczuł się znieważo­ny i ? mimo bruderszaftu ? stosunki między nimi nie ułożyły się już dobrze.

Dość często popełnia się nietakty w czasie prowa­dzenia rozmowy. Na przykład: Dyrektor departamen­tu zaprosił dwóch naczelników w celu omówienia zmian, jakie należałoby wprowadzić do opracowanych uprzednio planów. Jeden z naczelników tak bardzo się uaktywnił, że cały czas mówił, proponował nowe roz­wiązania, nie dopuszczając do głosu kolegi, który chciał również przedstawić swoje propozycje. Po zakończe­niu rozmowy nie dopuszczony do głosu uczestnik spot­kania pomyślał: ?Byłem tylko świadkiem rozmowy. Czy mój kolega nie rozumiał, że znam również te pro­blemy i mam coś do powiedzenia?” Aktywny uczest­nik po prostu ?zapomniał”, że takt polega na okazaniu powściągliwości w rozmowie i stwarzaniu możliwości wypowiedzenia się innym. Ale nietaktownie można się zachować nie tylko uniemożliwiając innym zabranie głosu. Można to zrobić równie dobrze gestem, mimi­ką twarzy, ironicznym uśmiechem. I tak, podczas na­rady zabrał głos młody pracownik, pragnąc przedsta­wić swoje poglądy na omawiane sprawy. Ironiczny uśmiech przełożonego ?zgasił” jednak niedoświadczone­go jeszcze człowieka. To też był gruby nietakt.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.