Unikamy nietaktów, licząc się z konkretnymi sytuacjami

Upominki symbolizują przyjaźń, umacniają ją i po­głębiają, są przejawem dobrej woli. Często upominek skromny, odpowiadający życzeniom obdarowanego, bu­dzi znacznie większą radość niż drogi. Upominek po­winien z zasady mieć indywidualne przeznaczenie i odpowiadać życzeniom osoby obdarowanej, stąd nie sposób jest dobrze dobrać upominek kierując się jedy­nie ceną i tym, co wpadnie w oko przy oglądaniu wy­staw sklepowych. Dobór odpowiedniego upominku jest sprawą trudną, wymaga doświadczenia i mówi o oso­bie, która dokonała wyboru. Na ogół można powie­dzieć, że darujemy: wyroby czekoladowe, książki, płyty, wyroby sztuki ludowej, zapalniczki, popielnicz­ki. Osoba interesująca się filatelistyką będzie niewąt­pliwie zadowolona z upominku w postaci rzadkiej se­rii znaczków pocztowych, a kolekcjoner lalek przyj­mie z zadowoleniem lalki krakowskie, kurpiowskie, góralskie. W ten sposób dobrane upominki świadczą niewątpliwie o wyczuciu i uwzględnieniu życzeń czło­wieka, którego się obdarowuje.

Oto jeden z pracowników obchodził jubileusz pięć­dziesięciolecia. Koledzy z biura postanowili wręczyć mu upominek. Nie zastanawiając się długo, kupili Słownik poprawnej polszczyzny. Jubilat przyjął upo­minek, obejrzał, wyraził zadowolenie, serdecznie po­dziękował. Koledzy mogli się cieszyć, że upominek zo­stał dobrze dobrany. Tymczasem sprawa przedstawiała się zupełnie inaczej. Jubilat doszedł bowiem do prze­konania, że ma jakieś braki w zakresie przygotowania językowego, skoro koledzy uznali za stosowne wręczyć mu tego rodzaju książkę. Przekazany upominek nie tylko nie spełnił swej roli, ale wręcz przeciwnie ? wywołał wewnętrzną rozterkę. Gdyby słownik ten był przeznaczony dla ucznia starszych klas szkoły podsta­wowej, to niewątpliwie odbiorca byłby z niego zado­wolony. W tym jednak przypadku zapomniano, że upo­minek powinien mieć indywidualne przeznaczenie, uwzględniać zainteresowania i osobowość obdarowane­go. Zlekceważenie tej zasady spowodowało popełnienie nietaktu.

Oto inny przykład. Na wczasach dwie rodziny spo­żywały posiłki przy wspólnym stole. Na zakończenie posiłku jedna z matek dawała swoim dzieciom sma­kołyki. Jak silnie odczuły to dzieci drugiej rodziny, przyglądając się z zazdrością zjadaniu ciastek i owo­ców? Byłoby oczywiście o wiele taktowniej spożyć smakołyki po odejściu od stołu, bez świadków, we własnym pokoju. W związku z tym warto wspomnieć, że życie na pokaz, manifestowanie tego, że powodzi się nam lepiej niż innym, jest nietaktem.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.