Brydż i… spokój sąsiadów

Spotkania towarzyskie są niewątpliwie jedną z form wypoczynku, sposobem spędzania wolnego czasu. Nie mogą one jednak odbywać się kosztem innych wcza­sowiczów, którzy pragną ciszy, spokoju, azylu. Weź­my na przykład spotkanie brydżowe, nierzadko koń­czące się zbyt późnym poczęstunkiem. Robi się wesoło, gwarnie ? narusza to spokój sąsiadów, a nawet miesz­kańców innych pięter. Nie można domu wczasowego przekształcić w miejsce udręki dla innych, którzy cały rok czekają, aby móc spokojnie wypocząć? Postępo­wanie takie narusza normy prawne, bo regulamin na­kazuje zachowanie ciszy po godzinie 10.00, gwałci też normy moralne wymagające liczenia się z innymi, lekceważy zasady dobrego wychowania, nakazujące okazanie innym uwagi i szacunku.

Dodajmy jeszcze, że dom wczasowy stanowi jedną społeczność, ale każdy jej członek ma swoje odręb­ne życie i organizuje je wg własnych zainteresowań. Wszyscy mają równe prawa, korzystają jednak z nich w taki sposób, by nie naruszać spokoju innych wcza­sowiczów i wybranego przez nich sposobu spędzenia wolnego czasu. Każdy zatem powinien się czuć jak u siebie w domu, ale postępować tak, jak w gościnie.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.