Wśród wczasowiczów

Pozdrowienie jest najprostszą formą wyrażania uprzejmości jednego człowieka w stosunku do drugie­go. W domu wczasowym pozdrawiamy naszych sąsia­dów, z którymi spożywamy posiłki, i wszystkich, z którymi przy jakichś okazjach rozmawialiśmy. A przecież okazji tych jest sporo, zwłaszcza w przy­padku aktywnego spędzania wolnego czasu. Już po kilku dniach wymieniamy ukłony z wieloma wczaso­wiczami. Wspomnijmy więc jeszcze przynajmniej o dwóch problemach dotyczących przedstawiania, które jest pierwszym etapem do zawarcia znajomości. Pod­czas przedstawiania wymawiamy wyraźnie nazwiska ? nic więcej, bo wszelkie tytuły naukowe i służbo­we, ordery i odznaczenia pozostawiamy w domu. Jeśli pracownik spędza wczasy ze swoim zwierzchnikiem, to przedstawiając go powie: ?Pan Jankowski ? pan Malinowski”, a nie ?Pan dyrektor Malinowski”. Na wczasach wszyscy chcą być równi, niezależni, z dala od zwierzchników i podwładnych. Tytułowanie i wszel­kie wyróżnianie się psują atmosferę domu wczaso­wego.

W kontaktach z innymi wczasowiczami staramy się postępować taktownie, delikatnie. W przypadku, gdy ktoś nie wykazuje specjalnej chęci na dłuższe spacery, nie namawiamy, by uczestniczył w organizowanej wy­cieczce. Jeśli zamierzamy pójść do kawiarni, to nie nalegamy, by nasi sąsiedzi, którzy właśnie dają do zrozumienia, że chcą pozostać sami, szli z nami. Usi­łujemy po prostu wyczuć intencje innych i nie na­rzucać swego towarzystwa.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.