Uczestnicy

Na parę tygodni przed terminem wycieczki infor­mujemy członków załogi o planowanym przedsięwzię­ciu, wykorzystując do tego celu radiowęzeł, gazetkę ścienną lub afisze. Ogłoszenia zawierające wszystkie niezbędne informacje: termin, plan, miejscowość, śro­dek lokomocji i in. Wszyscy pracownicy powinni być poinformowani o planowanej wycieczce.

Przyglądając się jednak bliżej tej sprawie, stwier­dzimy, że duża część zakładów pracy nie przywiązuje większej wagi do powierzenia tych zajęć pracownikom posiadającym odpowiednie przygotowanie z zakresu pedagogiki i socjologii pracy oraz przechodzi do po­rządku dziennego nad sprawą doboru uczestników. Najczęściej problem sprowadza się do wykorzystania wszystkich miejsc w autokarze. Tymczasem organi­zując wycieczkę musimy zadbać o uaktywnienie pra­cowników młodszych, o nie rozbudzonych potrzebach odpoczynku. Nie wykazują oni większego zaintereso­wania właściwą organizacją swego czasu wolnego. W wyniku takiej praktyki w wycieczkach udział biorą często stali ?bywalcy”. Jest to oczywiście błąd, nie naj­lepiej świadczący o racjonalnym wykorzystaniu fun­duszu socjalnego, wskazujący na brak troski o roz­wój wszystkich pracowników i regenerację ich sił.

Przyjmując zgłoszenia musimy przestrzegać pewnej kolejności, co oznacza, że z pierwszeństwa powinni korzystać pracownicy, którzy nie uczestniczyli w wy­cieczkach organizowanych poprzednio. Nadmieńmy jednak, że przy dobrej reklamie i sprawnej organi­zacji wycieczek chętnych powinno być znacznie wię­cej niż miejsc w autokarze. Problem zatem sprowa­dza się do powoływania na funkcje organizatorów wy­cieczek pracowników posiadających odpowiednie kwa­lifikacje.

Uczestnicy wycieczki, korzystając z dużej swobody, nie mogą jednak zapominać, że każdy z nich stanowi cząstkę grupy i musi się podporządkować interesom całości. Znajduje to wyraz zwłaszcza w przestrzega­niu dyscypliny. Jeśli spotkanie zostało ustalone o godz. 7.30, to każdy z uczestników powinien przybyć na oznaczone miejsce o określonym czasie. Żaden z wy­cieczkowiczów ? kierując się interesami całej grupy ? nie powinien też naruszać ustalonego planu, który jest właśnie po to przygotowany, by wszyscy nim się kierowali. A co myśleć o osobie, która zjawiła się na wyznaczonym miejscu o 40 minut później i w kon­sekwencji na jednego spóźnialskiego musiało czekać aż 50 osób. Czy przeprosiła ona wszystkich za swój nietakt i usprawiedliwiła swoje spóźnienie? Ten ?drobiazg” jakoś nie przyszedł jej do głowy. A prze­cież nieprzestrzeganie punktualności występuje dość często w naszych stosunkach. Jest to niewątpliwie zło, musimy z nim walczyć. Narusza ono godność innych ludzi i dezorganizuje ład społeczny.

Podczas wycieczek spotykamy się również z innym, nie najlepszym zachowaniem się. Po przybyciu na miejsce przeznaczenia dwie osoby np. oddalają się w znanym im tylko kierunku, rezygnując z zaplanowa­nego programu. Wracają wprawdzie do autokaru o oznaczonym czasie, ale wymowa ich zdradza nadu­życie alkoholu. Skrzętnie jednak wypytują, gdzie uczestnicy wycieczki byli, co zwiedzali, jakie odnieśli wrażenia. Przecież po powrocie muszą coś powiedzieć, swoim domownikom i kolegom w pracy, podzielić się wrażeniami, spostrzeżeniami. Tymczasem zakład pracy przeznacza na podniesienie poziomu kultury pracow­ników i regenerację ich sił poważne sumy. Czy wspomniani dwaj ?wycieczkowicze”, bardziej zainte­resowani spożyciem alkoholu niż wycieczką, właściwie wykorzystują ją?

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.