Wycieczka do muzeum

Muzea ? w porównaniu z teatrami ? są instytucja­mi stosunkowo młodymi. Powstały one bowiem w drugiej połowie XVIII w. w wyniku procesów zacho­dzących w tym czasie w kulturze. W poprzednich wiekach wybitne dzieła sztuki ? stare druki, obrazy, tkaniny, rzeźby, wyroby ze złota i srebra ? przed­stawiając wielką wartość, stanowiły prywatną włas­ność i nie były dostępne dla szerokich mas.

Dziś i w naszym kraju istnieje szereg muzeów, które gromadzą, chronią i popularyzują zabytki kul­tury. Najogólniej ujmując możemy je podzielić na trzy grupy: humanistyczne, przyrodnicze i techniki. Istnieją także muzea regionalne, których zbiory obejmują eks­ponaty dotyczące przyrody, techniki i życia społecz­nego dartego obszaru. W muzeach są również ekspo­nowane wystawy z okazji rozmaitych rocznic i aktual­nych wydarzeń. Oprócz działalności wystawienniczej zajmują się one wydawaniem katalogów, materiałów źródłowych, monografii, co w wielkim stopniu ułatwia wykorzystanie zgromadzonych zbiorów.

Panuje powszechna opinia, że nasze muzealnictwo znajduje się na dobrym poziomie. Jednak zaintereso­wanie tym działem kultury nie jest zbyt duże. Nie czujemy po prostu wewnętrznej potrzeby, by z własnej chęci udać się do placówki muzealnej i poznać znaj­dujące się w niej eksponaty. Nikt nas tego nie na­uczył.

Przygotowując się do zwiedzenia muzeum, staramy się uzyskać nieco informacji o nim. Warto poznać datę jego powstania, zawartość zbiorów, formy działalności itd. Wiadomości te umożliwiają lepsze wykorzystanie zbiorów, większe zwrócenie uwagi na te działy, które są przedmiotem naszego zainteresowania.

Zwiedzanie muzeów, szczególnie większych, trwa godzinę i dłużej, jest więc męczące. W końcowym eta­pie uczestnicy zamiast oglądać eksponaty i słuchać wyjaśnień, szukają wolnego miejsca, by przynajmniej chwilę odpocząć. Nie zachęca to do ponownego udania się do muzeum. Nie trudno stąd wyciągnąć wniosek, że znacznie korzystniej jest skupić się tylko na pewnej części eksponatów, niż oglądać wszystko, ale powierz­chownie.

Po wejściu do muzeum, musimy oddać do prze­chowania teczki, parasole i laski. Nie zawsze chcemy się zastosować do tego rodzaju wymagań, a jednak jest to konieczne. Nikt przecież nie podejrzewa, że możemy ten czy inny eksponat ?wziąć sobie na pa­miątkę” lub uszkodzić pod wpływem jakichś silnych przeżyć. Niemniej takie fakty się zdarzają i musimy przed nimi się zabezpieczyć.

Zwiedzający głównie posługują się zmysłem wzroku, który dostarcza im odpowiednich wrażeń i przeżyć emocjonalnych. Oglądając eksponaty, niektórzy chcie­liby je jednak poznać nieco lepiej, wykorzystując rów­nież do tego celu zmysł dotyku. Cóż by się stało z eksponatami, gdyby nawet tylko część zwiedzających dotykała je? Nic więc dziwnego, że osobom, które ten zakaz naruszają, zostaje zwrócona uwaga ? wpraw­dzie w sposób uprzejmy, ale stanowczy. Oglądając po­szczególne eksponaty, nie starajmy się zatem zbliżyć do nich zbyt blisko, gdyż osiągniemy znacznie lepszy efekt, jeśli zrobimy to z odległości paru metrów.

W czasie zwiedzania nie jesteśmy sami. Obok nas są inni ludzie, którzy przyszli ? tak jak my ? by poznać i obejrzeć dorobek naszej kultury. Wymaga to od wszystkich zachowania ciszy, spokoju, dostosowa­nia się do charakteru instytucji kulturalnej. Każda np. głośniejsza rozmowa rozprasza uwagę zwiedzają­cych. Tak samo bywa gdy jakiś eksponat wzbudza większe Zainteresowanie i chcielibyśmy obejrzeć go dłużej. Możemy to oczywiście zrobić, pod warunkiem jednak, że za nami nie ma zwiedzających, którzy tym eksponatem są również zainteresowani.

Muzea zwiedza się pod kierunkiem kustosza lub wy­kwalifikowanego’ przewodnika, który ma własny upo­rządkowany program oprowadzania zwiedzających. Ponadto uczestnicy każdej grupy wzajemnie się znają. Nie wypada dlatego dołączać się do obcych grup, gdyż nieproszony przybysz może nie być mile widziany, a ponadto osoba ?przeskakująca” od grupy do grupy nie pozna dokładnie zwiedzanego obiektu.

W muzeach ? jak już zaznaczyliśmy ? organizo­wane są rozmaite wystawy, np. malarstwa współczes­nego, plakatów, przedmiotów trójwymiarowych. Jed­ne eksponaty nam się bardziej podobają, inne mniej albo w ogóle nie odpowiadają naszym gustom. Zawsze jednak powstrzymujemy się od zbyt pochopnego wy­powiadania swojej negatywnej opinii, pamiętając że gdzieś między eksponatami może krążyć ich autor. Warto może też wspomnieć, że dość często jesteśmy skłonni wypowiadać ujemne sądy o rzeczach, na któ­rych nie zawsze dobrze się znamy. Zwłaszcza, że w ocenie dzieł sztuki nie małą rolę odgrywają subiek­tywne odczucia.

Po obejrzeniu wystawy zawsze warto nawiązać kontakt z artystą, poprosić o wyjaśnienie pewnych szczegółów, pogratulować osiągnięć, pod warunkiem jednak, że będą one szczere, zgodne z naszymi prze­konaniami.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.